Kanadyjskie “naj” według naszej przewodniczki, Agnieszki Muzińskiej

Kraje
Kanada
Kategoria
Podróże
Przewodnik
Przyroda

Najlepsze urodziny

Moim pretekstem spędzenia wakacji w Kanadzie były jej 150-te urodziny. To młode państwo powstało w 1867 r., kiedy uchwalono konfederację, na mocy której 4 kolonie należące do Brytyjskiej Ameryki Północnej oficjalnie utworzyły Kanadę. Z okazji rocznicy cały kraj świętował przez okrągły rok. Poza różnymi ciekawymi wydarzeniami i imprezami zdecydowano, że w 2017 wstęp do wszystkich kanadyjskich parków narodowych będzie bezpłatny! Bez wahania zamówiłam przez stronę internetową Parks Canada imienny bilet, a po dwóch tygodniach znalazłam w mojej skrzynce pocztowej list z Kanady z zaproszeniem i zachętą do świętowania państwowych urodzin.

Najpiękniejsza trasa samochodowa

Będąc w zachodniej Kanadzie nie można ominąć Icefields Parkway. Ta 230-kilometrowa trasa poprowadzona jest przez malownicze Góry Skaliste i łączy najpiękniejsze miejsca i parki narodowe. Warto zatrzymać się w kilku miejscach i wybrać na krótsze lub dłuższe trekkingi. Po drodze można ruszyć nad przepiękne Jezioro Luizy, dotrzeć pod czoło lodowca Athabasca, wypić kawę z widokiem na Columbia Icefield czy zajrzeć do Kanionu Mistaya. To wyjątkowa trasa, którą postawiłabym na równi z moją ukochaną Pamir Highway w Tadżykistanie.

Najbardziej niebieskie jezioro

Kanada zachwyca pocztówkowymi krajobrazami! Niektóre miejsca wydają się zupełnie nierealne, tak jak chociażby Peyto Lake. Jadąc przez wspomnianą trasę Icefields Parkway, warto zatrzymać się, by z punktu widokowego móc podziwiać to najbardziej niebieskie jezioro Kanady. Ten polodowcowy zbiornik zachwyca turkusową barwą, którą zawdzięcza pyłowi skalnemu, dostającemu się do niej wraz z wodami wypływającymi z lodowca.

Najbardziej spektakularny wodospad

Park Narodowy Yoho oferuje wspaniałe szlaki, wśród których zachwyciła mnie Iceline. Wędrując wąską ścieżką wychodzimy po pewnym czasie na wyżej położony teren, a z obu stron otwiera się widok na wspaniałe lodowce i turkusowe jeziora polodowcowe. Wprawne oko zobaczy tutaj dawne zasięgi zlodowacenia, czy dostrzeże ciekawą faunę i florę. Wśród kwitnących latem roślin moim ulubieńcem stał się Indian paintbrush, czyli “indiański pędzelek” o intensywnej czerwonej barwie, kontrastującej z otaczającymi skałami i lodowcami. Szlak kończy się pod spektakularnym wodospadem Takakkaw. Jego wysokość to ponad 360 m! Woda spada z ogromnym hukiem tworząc wilgotną mgiełkę. Warto zajrzeć tu popołudniu, kiedy światło pada pod takim kątem, że pod wodospadem pojawia się bajeczna tęcza. Gdy oglądamy ten niesamowity spektakl natury przestaje nas dziwić nazwa parku. “Yoho” w języku Indian Kri to nic innego jak okrzyk zachwytu…

Najpiękniejszy wschód i zachód słońca

Będąc w Kanadzie szkoda czasu na sen… dlatego jednego dnia wraz z przyjaciółmi ruszyliśmy and Jezioro O’Hara tak, by dotrzeć tam o wschodzie słońca. Piesza, dziesięciokilometrowa rozgrzewka budzi lepiej niż kawa;) Choć mogłoby się wydawać, że to nieludzkie poświęcenie, to moment, gdy pierwsze promienie słońca wychodzą zza otaczających jezioro gór jest naprawdę magiczny. Wczesny start ma też inną zaletę. Można mieć pewność, że szlaki będą jeszcze puste i najpiękniejszymi widokami będziemy mogli napawać się sami, w niczym niezmąconej ciszy. Koniec dnia nie jest mniej ważny niż jego początek. Podczas krótkiej wizyty nad Pacyfikiem nie mogło zabraknąć zachodu słońca na wybrzeżu. Widok był wyjątkowy, a dodatkowych emocji tego wieczoru dostarczyły świeże ślady niedźwiedzia, które pojawiły się na leśnym szlaku między parkingiem a plażą…

Najpiękniejszy trekking

W Górach Skalistych warto wybrać się na 2-3 dniowy trekking z plecakiem. Wymaga to wcześniejszej rezerwacji, ponieważ liczba miejsc noclegowych na campingach jest ograniczona. Ja zdecydowanie polecam wyprawę nad Berg Lake. To przepiękne jezioro swoją nazwę wzięło od gór lodowych, które czasami leniwie dryfują po jego wodach. Szlak jest malowniczy, prowadzi przez przepiękne, soczyście zielone lasy, następnie kaskady wodospadów, spośród których najbardziej zachwycające są Wodospady Cesarskie (Emperor Falls). Wiedzie prosto nad otoczone górami jezioro. To tu można zobaczyć w pełnej okazałości Mount Robson – najwyższy szczyt kanadyjskich Gór Skalistych (3954 m n.p.m.).

Najbardziej emocjonujący szlak

Na liście 20 najbardziej emocjonujących górskich szlaków na świecie National Geographic umieściło trekking do Crypt Lake, w kanadyjskim Parku Narodowym Waterton Lakes. Dla mnie taka rekomendacja brzmiała jak najlepsza zachęta, zwłaszcza, że żadne wędrówki do tej pory nie sprawiały mi trudności. Chcąc dotrzeć do początku szlaku trzeba załapać się na poranny prom. Na szlaku pojawia się właściwie jeden moment, który budzi duże emocje wśród turystów. Jest to odcinek prowadzący przez skalny tunel w dość eksponowanym terenie. Pomocne są jednak łańcuchy przykute do skał. Czy to trudna trasa? Zależy dla kogo. Ja widziałam jak z tą częścią szlaku bez problemu poradził sobie pies wędrujący z właścicielami. Według mnie najbardziej emocjonującą częścią wycieczki jest… złapanie promu powrotnego, bo w przypadku spóźnienia trzeba byłoby czekać do rana;)

Najciekawszy smak

Naleśniki z syropem klonowym to klasyka. Można pokusić się o poutine – frytki z serem i sosem pieczeniowym. Jednak będąc w Vancouver trafimy na uliczne budki z nietypowymi hot dogami, a mianowicie japa dogami. To japońska wariacja na temat klasycznego hot doga. W tej wersji znajdziemy w bułce poza parówką i sosami również… wodorosty. Vancouver to jedyne miejsce, gdzie można spróbować tego nietypowego dania!

Najlepsza sangria

Kto kojarzyłby Kanadę z winem? A jednak! Na południu Kolumbii Brytyjskiej, przy granicy ze Stanami Zjednoczonymi, panuje ciepły i suchy klimat. To tu położona jest Dolina Okanagan słynąca ze swoich winnic. Wybierając się na degustację trudno zdecydować, które miejsca są bardziej lub mniej warte odwiedzenia. Gdyby chcieć zajrzeć do każdej z winnic to można byłoby spokojnie spędzić tu kilka tygodni;) Krajobraz jest zdominowany przez równe rzędy zielonych winorośli porastających okoliczne wzniesienia. To tu spróbowałam najlepszej w moim życiu sangrii, choć dalekiej od tej klasycznej. Białe wino w połączeniu z brzoskwiniami, truskawkami i odrobiną soku pomarańczowego doskonale orzeźwiało w upalne kanadyjskie lato. Koniecznie trzeba spróbować “ice wine” – słodkiego wina produkowanego z winogron, które zamarzły jeszcze na krzewie.

Najgrzeczniejsi ludzie

To, co kradnie serce w Kanadzie to uśmiech i uprzejmość jej mieszkańców. Kanadyjczycy są niezwykle grzecznymi i życzliwymi ludźmi. Nie kryją swoich ciepłych uczuć do kraju zamieszkania - każdy z nich kocha Kanadę i uważa ją za najlepsze miejsce do życia. Wszyscy stosują się do ogólnie przyjętych zasad zachowania, a jeśli ktokolwiek postąpi w nieodpowiedni sposób prawdopodobnie zostanie grzecznie upomniany. Krąży wiele żartów o przepraszających Kanadyjczykach i rzeczywiście trzeba przyznać, że “przepraszam” jest tutaj jednym z najczęściej używanych słów na ulicy.

Najlepiej…

Najlepiej do Kanady wybrać się lipcu czy sierpniu, żeby móc ruszyć w góry i cieszyć się krótkim kanadyjskim latem, a nawet spróbować kąpieli w jednym z górskich jezior. Można też celować w jesień, kiedy modrzewie przebarwiają się na żółto, a krajobrazy zyskują inne oblicze. Fani srogiej zimy i solidnych mrozów mogą próbować wizyty zimą, zahaczając o kurorty zimowe i na przykład gorące źródła w Banff. Podsumowując, po prostu NAJLEPIEJ wybrać się do Kanady choć raz w życiu!